Nawigacja
· Strona główna
· Artykuły
· Kontakt
· Szukaj
· [ PARTNERZY ]

Ostatnie artykuły
· Dragon Age: Origins ...
· Army of Two: The 40t...
· Brutal Legend (Xbox ...
· Fight Night Round 4 ...
· FIFA 10 (Xbox 360)

Partnerzy

Games Review

Artykuły: Recenzje
2010 FIFA World Cup South Africa (Xbox 360) - recenzja
Fanem piłki nożnej nigdy nie byłem. Zawsze, gdy słucham jak moi znajomi rozprawiają na temat wczorajszego meczu, staram się zmienić temat rozmowy. Kompletnie nie interesują mnie sylwetki piłkarzy, najważniejsze transfery, czy kto jakiego gola strzelił. Ale mimo to, raz na dwa lata ulegam szałowi zbliżających się mistrzostw. Wtedy z niecierpliwością śledzę każde mecze, zapisuję sobie wyniki, kupuje mundialowi piłkę. Tylko po to, żeby muc ją sobie schować później w szafie. W tym roku czas oczekiwania na mistrzostwa umili mi najnowsza FIFA World Cup 2010 South Africa. Pora wyczyścić korki, bo wyruszamy na murawy, pięknych afrykańskich stadionów!

Army of Two: The 40th Day (Xbox 360)
Parę dni przed kupnem mojego pierwszego Xboxa 360 premierę miała gra Army of Two. Pierwszy raz podłączyłem się do Xbox Live, zobaczyłem o co tu chodzi i od razu zassałem wersję demo tejże gry. Jako, że miałem straszliwie wolny Internet czekałem, aż się ściągnie bardzo długo. Gdy to już się stało odpaliłem grę. Po paru minutach obcowania z tym tytułem i grą w kooperacji z jakimś amerykańcem byłem zauroczony. Pierwszy raz spotkałem się z taką potrzebą współpracy dwóch graczy w jednej grze. Flankowanie wroga, ściąganie rannego przyjaciela z pola walki, czy sytuacje back-to-back. Wtedy to wszystko dało mi na prawdę wielkiego kopa. Później udało mi się za marne grosze kupić pełną wersję i razem z kumplem wciągnęliśmy się na całego. Sama gra może nie była jakaś wielce wybitna, ale tryb współpracy dał nam masę satysfakcji. Dlatego w chwili, gdy dowiedziałem się o tym, że Electronic Arts pracuje nad rugą części me oczy zabłysły i zaiskrzyły.

Battlefield: Bad Company 2 (Xbox 360) - recenzja
Pierwsza część Bad Company zrobiła na mnie duże wrażenie. W swojej recenzji oceniłem ten tytuł na mocną i w pełni zasłużoną dziewiątkę. „Dwójka” w którą obecnie gram z ogromnym zamiłowaniem jest produktem jeszcze lepszym i jeszcze bardziej wciągającym. Czy zatem zasługuje na oc

Brutal Legend (Xbox 360)
Brutal Legend to tytuł, który przed premierą powodował u mnie szybsze bicie serca. Głównie za sprawą tematyki, jak i również problemów z jego wydaniem. Ostatecznie wszystko dobrze się skończyło, gra znalazła swojego wydawcy, co mnie i wielu innych z pewnością cieszy. Na listonosza z paczką czekałem z wypiekami na twarzy. Gdy już przyszedł, oczywiście dużo później niż zwykle, rozpakowałem przesyłkę, zerwałem folię, rozciąłem pasek z certyfikatem i wyjąłem płytę. Drżącą ręką wsadziłem nośnik do napędu i zaczęło się. Heavy-metalowy świat wchłonął mnie na tyle, że zaniedbałem wszelkie inne obowiązki w pełni oddając się bluźnierczym klimatom.

Dragon Age: Origins (Xbox 360)
Na Dragon Age: Origins czekałem od pierwszej zapowiedzi. Bioware strasznie wychwalał swój najnowszy tytuł, a jak już wielokrotnie udowodnili, można im wierzyć. Takie gry jak Baldur’s Gate, icewind Dale, Neverwinter Night, czy trochę nowszy Mass Effect są już klasykami swojego gatunku. Dlatego oczekiwania względem Smoczej Ery byłby bardzo duże. Czy najnowsze dzieło Bioware w pełni mnie zaspokoiło? Myślę, że dalsza część recenzji rozwieje wszelkie wątpliwości.

FIFA 10 (Xbox 360)
Gdy rok temu pisałem porównanie gier FIFA 09 Xbox 360 i FIFA 09 PC nie sądziłem, że tak szybko minie czas. Jak co roku jesteśmy raczeni kolejną częścią kopanego symulatora od Electronics Arts. Tym razem jednak skupię się jedynie na wersji z Xboxa 360, gdyż jedynie w tę wersję było mi dane zagrać. Co prawda po ostatnich żałosnych porażkach polskiej reprezentacji mam lekki uraz do piłki nożnej, postanowiłem, że się przełamię. Tak oto 1 października 2009 roku rozpocząłem swoją przygodę i swój sezon z grą FIFA 10. Już teraz mam pewność, że ten czas nie będzie zmarnowany. Na wstępie mogę powiedzieć, że „dziesiątka” rządzi i rządzić będzie bardzo długo. A sądziłem, że nie da się już przebić sukcesu 09, a tu taki psikus.

Fight Night Round 4 (Xbox 360)
Boks – dla jednych jest fantastycznym sportem, w którym dwóch wytrenowanych mężczyzn (bądź kobiet) walczy ze sobą na pięści o wygraną, zaś drudzy natomiast patrzą na to z zupełnie innej strony. Oni widzą to tak – dwóch typów naparza się po mordach za kasę narażając się na najróżniejsze kontuzje. Ja stoję tak pośrodku. W pewnym sensie lubię patrzeć na idealną technicznie walkę z precyzyjnie wyprowadzonymi ciosami, ale również raduję się, gdy łuk brwiowy rozrywa rękawica przeciwnika tworząc długą krwistą czerwoną krechę. Po zagraniu w demo Fight Night Round 4 wiedziałem, że otrzymam zarówno finezję, jak i mordobicie.

Konferencja City Interactive
17 maja 2010 roku miejsce miała konferencja City Interactive, na której również i my byliśmy. Spotkanie odbyło się w Sheraton Warsaw Hotel o godzinie 1500 i dotyczyło przede wszystkim ostatnio bardzo popularnej gry – Sniper: Ghost Warrior. Oprócz tego omówione również zostały, takie gry, jak Art Of Murder: FBI Top Secret na Nintendo DS oraz Combat Wings dedykowany konsoli Nintendo Wii. W głównej mierze imprezę prowadził sam prezes City Interactive – Marek Tymiński. Co jakiś czas wspierali go twórcy gry, którzy omawiali swoje produkty.

Mass Effect 2 (Xbox 360) - recenzja
Pierwsza część Mass Effect była grą bardzo dobrą, zasługującą na wysokie noty. Ale dopiero to co BioWare zrobiło z „dwójką” przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Od razu zaznaczam, że jest to jedna z lepszych gier, z jakimi miałem styczność przez ostatnie miesiące. A może i lata? Nawet długo wyczekiwany przeze mnie Modern Warfare 2 ugiął się pod boskością Mass Effect 2. Zastanawiacie się skąd te zachwyty? Postaram się jak najlepiej to przedstawić.

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło